Dziś jest: Poniedziałek, 30 Marca 2020 r.
Elbląski Komitet Obywatelski » strona główna » blogi » Leszek Lewarowski
Wtorek, 26. Luty 2013 r., 22:36
 I oto nastał dzień po nocy i nastała jasność, oto ten jeden jedyny wybraniec losu wybraniec Narodu ruszył z krucjatą zwalczać patologie by wskrzeszać nasz elbląski biznes. Będzie od teraz nauczał, będzie nas bronił przed złym i samolubnym samorządem. Oto jest nasz zbawiciel, co z Ruchu pochodzi i niesie nam piasek, co miast popiołu na głowy nasze będzie sypał i żel do smarowania naszych zbrukanych ciał. O tak nasz umiłowany Pośle idź i rozdzielaj swą wiedzę jak chleb pośród nas niewiernych pozbawionych elementarnej wiedzy o gospodarce. Bo czy nie jest powiedziane, że przyjdzie ten, co nasmaruje nas żelem i posypie piaskiem. Czy to nie o nim mówiono w starych księgach, że gdy nastanie jego władza to na każdym podwórku będzie piaskownica by nam piasku nie zbrakło? Że tak jak kiedyś były saturatory tak teraz będą dozowniki na żel. O wy, co nie wierzyliście smarujcie się teraz i nie zapomnijcie o wysmarowaniu swych pośladków, bo nie znacie ni dnia ni godziny jak zostaniecie odwiedzeni. Tak oto wcześniej syn marnotrawny wrócił teraz na łono Pana i idzie z gałązką oliwną przez nasz mały świat by mówić prawdę i tylko prawdę, bo to my jak sam mówi za to mu płacimy. I wstąpił na mównicę i przemówił do nas a zrobił to tak że wszystkich ciarki przeszły i grzmotnął pięścią mówiąc uwaga nadchodzę. Wiec ciemności się nie ulęknie a złu postawi stanowczy sprzeciw, bo kimże innym jest jak nie sługą swego narodu. Przecież w nim ta sama krew, co i w nas krąży, on przecież pochodzi z ...
Komentarzy: (1) | Odsłon: (5293) | Przeczytaj więcej  
Wtorek, 26. Luty 2013 r., 22:35
Co po czyjej głowie chodzi, co kto ma na myśli trudno rzec? Wiem, choć i tego nawet do końca nie ogarniam, co po mojej głowie się plącze. W ostatnich czasach po pewnych zmianach nie będąc już osobą funkcyjną nie muszę się zastanawiać tak do końca nad swymi przemyśleniami i słowami nie muszę być jat to się ładnie mówi politycznie poprawny jestem po prostu wolny, wolny jak elektron w szortach. Dlatego też mam zamiar wrócić do wcześniejszych swych idei, którymi się kierowałem a o których trochę zapomniałem, czyli przywalaniu każdemu przejawowi hipokryzji, która się sączy z ust tak tych polityków z prawa jak i z lewa. Sam nie będąc członkiem żadnej partii politycznej spokojnie sobie mogę na to pozwolić. A moje przekonania polityczne są takie - umiar w tym, co się robi, co się mówi jeśli chodzi o partyjniaków wszelkiej maści. Dlaczego sobie nie zadaję tego samego? Bo ja, jeśli przesadzę w swych ocenach lub polemice lub ocenie czy też bałwochwalczych zapędach to tak naprawdę skrzywdzę tylko siebie i do siebie będę za to miał żal. Nie tak jak ci, co rządzą lub chcą rządzić i przez swą krótkowzroczną pychę i zadufanie krzywdzą setki i tysiące. Do tej pory posługiwałem się dogłębną analizą przemyśleniem danego tematu danej materii teraz czas na jazdę po bandzie. Nie wiem jak długo ten stan mego ducha potrwa, ale co tam zaczynamy jazdę. Oczywiście mimo wszystko postaram się zachować, chociaż minimum przyzwoitości i roztropności w swych wywodach. A więc przedstawienie czas zacząć. ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (4812) | Przeczytaj więcej  
Poniedziałek, 25. Luty 2013 r., 21:49
Zbliża się wiosna i zgodnie z naszym historycznym hasłem zima wasza, wiosna nasza wyszły dzikie zwierza na łowy, obudziły się po śnie zimowym. Choć ten zwierz nie powinien spać zimą, to wyjątkowo regularnie budzi się przed każdymi rozgrywkami politycznymi. Mowa o wilku, co jest samotnym łowczym działającym w malutkim stadzie. Jest to dziwny gatunek zwierzęcia politycznego działającego bardzo skrycie w trakcie całego sezonu łowieckiego, nieujawniającego swych zdolności i możliwości. Dopiero, gdy przychodzi ten czas fiesty związanej z wyborami, rusza na łowy prezentując, jaki to jest zmyślny z niego łowca, jakie to ma wspaniałe nowe i stare pomysły na prowadzenie łowów, jak to pręży ciało i napina swe muskuły. Aż miło słuchać jak przy leśnym ognisku w trakcie wieczornych spotkań plemienia prowadzi te swoje opowieści. Tylko, co z tego? Bo gdzie jest ten myśliwy nad myśliwymi, gdy nie ma wyborów? Czyżby jak niedźwiedź w gawrze zakopywał się na cały ten okres by nie wychylać się, by móc powiedzieć, że co złego to nie on, że on to ten dobry myśliwy, że on zawsze chciał dobrze, tyle tylko, że nie zawsze dobrze wyszło. Kochani. Chcecie odstrzelić jakiegoś dzikiego zwierza? To nie tego wilka, bo to już nie dziki zwierz tylko kryjący się po pieczarach, oswojony zwierzaczek. Więc niech nikt nie woła na kniei: wróć wilku, wróć, bo to strata czasu. I to tyle, jeśli chodzi o ludowe przypowieści.             A teraz wracając do ...
Komentarzy: (3) | Odsłon: (5418) | Przeczytaj więcej  
Czwartek, 03. Luty 2011 r., 20:25
W tym tytule odwołuje się do wydarzeń grudniowych Grudzień 70. W grudniu 2010 roku odbyły się w Elblągu obchody związane z czterdziestoleciem wydarzeń na Pomorzu. Lata jak widać minęły od tych wydarzeń już znaczne, jeszcze jedno dziesięciolecie i będzie pół wieku. Obchody były przeprowadzone zgodnie z tradycją, jak co roku. Tym razem była zasadnicza różnica polegająca na przeprowadzeniu uroczystego spotkania w Bibliotece Miejskiej na Starym Mieście przed Mszą Świętą oraz przemarszem pod pomnik poświęcony ofiarom grudnia w tym trzem elblążanom. Na szczególną uwagę w trakcie tego spotkania zasłużył sobie referat wygłoszony przez dr hab. Mirosława Golona. Szczególnie to, z jaką pasją i wewnętrznym zaangażowanie ten referat został przez Pana Golona wygłoszony. To jak ten człowiek jest w tą sprawę zaangażowany budzi szacunek. Pozostało by sobie życzyć byśmy my, jako elblążanie byli tak lub podobnie zaangażowani w krzewienie naszej historii z ostatnich lat, historii naszej małej ojczyzny. Pan Golon pochodzi z Olsztyna pracuje w Gdańsku a pomimo to o Elblągu i jego historii a szczególnie o zaangażowaniu jego mieszkańców w trakcie wydarzeń grudniowych wie więcej niż niejeden elblążanin nie mówiąc o sposobie wypowiadania się na te tematy, z jakim entuzjazmem to potrafi robić. Zaprawdę warte naśladowania. Tak czy inaczej z referatu tego wniosek jest jeden nie mamy czego się wstydzić, możemy spokojnie nosić głowy wysoko uniesione. Mało tego z moich obserwacji wynika, że nawet tego ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (5758) | Przeczytaj więcej  
Środa, 05. Styczeń 2011 r., 21:56
dla Pana Starosty z taką pieśnią na ustach oczywiście poza polityką i bez polityki bo tak głosiły hasła wyborcze PO z pominięciem osoby Pana Starosty szli do wyborów samorządowych działacze tego ugrupowania. Głosił je nie, kto inny jak sam Wódz PO niejaki Pan Tusk. Oczywiście budownictwo plakatowe obejmowało nie tylko mosty, ale również drogi, boiska i wiele innych składowych infrastruktury. Wybory skończyły się, plakaty parę kolejnych dni wisiały po wyborach i wielkie budownictwo również się skończyło, pozostały tylko wspomnienia i marzenia o drugiej Japonii, bo oto przyszedł dzień powszedni i pokazał gdzie ma te wszystkie przedwyborcze obietnice. A raczej gdzie je mają obecnie nami rządzący. Wielu nowych dróg już nie będzie w tym rozbudowy naszej 7, Orlików będzie mniej, kolej zachowuje się jak pijany we mgle gdyż jest kompletnie zdezorganizowana. Są jeszcze sztandarowe hasła PO, z którymi szli w 2007 roku do wyborów parlamentarnych, czyli służba zdrowia i podatki. Służba zdrowia miała być zreformowana i uzdrowiona a mamy, co: może nie zapaść, ale na pewno stan bliski niewydolności obecnego systemu a reforma, która jest rzekomo gotowa czeka tylko nie wiadomo, na co może na amnestię lub może na kolarzy. O podatkach to lepiej było by nie mówić, bo to, co zrobiła ze swego sztandarowego hasła partia PO można porównać tylko do jednego do wysłania własnej żony na ulicę by tam zarabiała na chleb to się nazywa ku…... Jednym słowem wydymali nas Polaków z uśmiechem na ustach ...
Komentarzy: (4) | Odsłon: (6391) | Przeczytaj więcej  
Wtorek, 04. Styczeń 2011 r., 21:52
Tak można było by powiedzieć o pierwszych dniach urzędowania Nowego Prezydenta Miasta Elbląga. Pierwsze decyzje, pierwsi klienci, pierwsi inwestorzy. Pytanie tylko czy te pojedyncze jaskółki sprowadzą nam szybciej w tym roku wiosnę. Tak czy inaczej porównując tych dwóch ludzi piastujących fotel prezydenta trzeba przyznać z korzyścią dla obecnego, że więcej słychać o tym, jakie ma plany i co w danej chwili robił lub robi. Jednym słowem pijar ma niezły. Tylko jedna rzecz mnie martwi, że w życiu nie samym pijarem ludzie żyją i prędzej czy pużniej będzie musiał Nowy Prezydent stanąć na przeciw poważnym wyzwaniom. I to wtedy dopiero będziemy mogli zobaczyć, co jest wart dany człowiek. Na dzień dzisiejszy słyszymy, że przygotowuje sobie podwórko po swojemu, czyli nowi wiceprezydenci nowe nazewnictwo wydziałów, może nowi dyrektorzy wydziałów, którzy zostaną wyłonieni w trakcie konkursów. Chociaż jak to mówią konkurs konkursem a mój musi wygrać. Oczywiście nie przesądzając tak też i w tym temacie pożyjemy i zobaczymy jak potoczą się losy i kolejne wybory. Co do samej zmiany czy to nazewnictwa wydziałów czy to mianowania trzech wiceprezydentów to trzeba przyznać, że tego typu postępowanie, jeśli jest tylko początkiem daleko idących zmian to trzeba przyznać, że są pozytywne. Zgodnie z przysłowiem jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Tylko jest jeden warunek tak jak już wcześniej powiedziałem, jeśli są to tylko zmiany dla samych zmian i nic poza tym to kicha, ale jeśli jest to ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (5979) | Przeczytaj więcej  


Wszystkich : 61 / Strona 5 z 11

O mnie

Przeczytaj więcej  

Tego bloga

Odwiedziło: 500654 osób

Skomentowało: 58 osób

Ostatnie posty


Archiwum

Luty 2014 (3)

Styczeń 2014 (8)

Lipiec 2013 (2)

Czerwiec 2013 (3)

Kwiecień 2013 (3)

Marzec 2013 (4)

Luty 2013 (3)

Luty 2011 (1)

Styczeń 2011 (2)

Listopad 2010 (6)

Październik 2010 (3)

Maj 2010 (4)

Kwiecień 2010 (6)

Marzec 2010 (2)

Luty 2010 (8)

Edycja





Strona główna | O nas | Członkowie | Jak przystąpić | Galeria | Linki | Mapa serwisu | Kontakt stat4u