Dziś jest: Niedziela, 29 Marca 2020 r.
Elbląski Komitet Obywatelski » strona główna » blogi » Leszek Lewarowski
Wtorek, 26. Luty 2013 r., 22:36
 I oto nastał dzień po nocy i nastała jasność, oto ten jeden jedyny wybraniec losu wybraniec Narodu ruszył z krucjatą zwalczać patologie by wskrzeszać nasz elbląski biznes. Będzie od teraz nauczał, będzie nas bronił przed złym i samolubnym samorządem. Oto jest nasz zbawiciel, co z Ruchu pochodzi i niesie nam piasek, co miast popiołu na głowy nasze będzie sypał i żel do smarowania naszych zbrukanych ciał. O tak nasz umiłowany Pośle idź i rozdzielaj swą wiedzę jak chleb pośród nas niewiernych pozbawionych elementarnej wiedzy o gospodarce. Bo czy nie jest powiedziane, że przyjdzie ten, co nasmaruje nas żelem i posypie piaskiem. Czy to nie o nim mówiono w starych księgach, że gdy nastanie jego władza to na każdym podwórku będzie piaskownica by nam piasku nie zbrakło? Że tak jak kiedyś były saturatory tak teraz będą dozowniki na żel. O wy, co nie wierzyliście smarujcie się teraz i nie zapomnijcie o wysmarowaniu swych pośladków, bo nie znacie ni dnia ni godziny jak zostaniecie odwiedzeni. Tak oto wcześniej syn marnotrawny wrócił teraz na łono Pana i idzie z gałązką oliwną przez nasz mały świat by mówić prawdę i tylko prawdę, bo to my jak sam mówi za to mu płacimy. I wstąpił na mównicę i przemówił do nas a zrobił to tak że wszystkich ciarki przeszły i grzmotnął pięścią mówiąc uwaga nadchodzę. Wiec ciemności się nie ulęknie a złu postawi stanowczy sprzeciw, bo kimże innym jest jak nie sługą swego narodu. Przecież w nim ta sama krew, co i w nas krąży, on przecież pochodzi z ...
Komentarzy: (1) | Odsłon: (5293) | Przeczytaj więcej  
Wtorek, 26. Luty 2013 r., 22:35
Co po czyjej głowie chodzi, co kto ma na myśli trudno rzec? Wiem, choć i tego nawet do końca nie ogarniam, co po mojej głowie się plącze. W ostatnich czasach po pewnych zmianach nie będąc już osobą funkcyjną nie muszę się zastanawiać tak do końca nad swymi przemyśleniami i słowami nie muszę być jat to się ładnie mówi politycznie poprawny jestem po prostu wolny, wolny jak elektron w szortach. Dlatego też mam zamiar wrócić do wcześniejszych swych idei, którymi się kierowałem a o których trochę zapomniałem, czyli przywalaniu każdemu przejawowi hipokryzji, która się sączy z ust tak tych polityków z prawa jak i z lewa. Sam nie będąc członkiem żadnej partii politycznej spokojnie sobie mogę na to pozwolić. A moje przekonania polityczne są takie - umiar w tym, co się robi, co się mówi jeśli chodzi o partyjniaków wszelkiej maści. Dlaczego sobie nie zadaję tego samego? Bo ja, jeśli przesadzę w swych ocenach lub polemice lub ocenie czy też bałwochwalczych zapędach to tak naprawdę skrzywdzę tylko siebie i do siebie będę za to miał żal. Nie tak jak ci, co rządzą lub chcą rządzić i przez swą krótkowzroczną pychę i zadufanie krzywdzą setki i tysiące. Do tej pory posługiwałem się dogłębną analizą przemyśleniem danego tematu danej materii teraz czas na jazdę po bandzie. Nie wiem jak długo ten stan mego ducha potrwa, ale co tam zaczynamy jazdę. Oczywiście mimo wszystko postaram się zachować, chociaż minimum przyzwoitości i roztropności w swych wywodach. A więc przedstawienie czas zacząć. ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (4812) | Przeczytaj więcej  
Poniedziałek, 25. Luty 2013 r., 21:49
Zbliża się wiosna i zgodnie z naszym historycznym hasłem zima wasza, wiosna nasza wyszły dzikie zwierza na łowy, obudziły się po śnie zimowym. Choć ten zwierz nie powinien spać zimą, to wyjątkowo regularnie budzi się przed każdymi rozgrywkami politycznymi. Mowa o wilku, co jest samotnym łowczym działającym w malutkim stadzie. Jest to dziwny gatunek zwierzęcia politycznego działającego bardzo skrycie w trakcie całego sezonu łowieckiego, nieujawniającego swych zdolności i możliwości. Dopiero, gdy przychodzi ten czas fiesty związanej z wyborami, rusza na łowy prezentując, jaki to jest zmyślny z niego łowca, jakie to ma wspaniałe nowe i stare pomysły na prowadzenie łowów, jak to pręży ciało i napina swe muskuły. Aż miło słuchać jak przy leśnym ognisku w trakcie wieczornych spotkań plemienia prowadzi te swoje opowieści. Tylko, co z tego? Bo gdzie jest ten myśliwy nad myśliwymi, gdy nie ma wyborów? Czyżby jak niedźwiedź w gawrze zakopywał się na cały ten okres by nie wychylać się, by móc powiedzieć, że co złego to nie on, że on to ten dobry myśliwy, że on zawsze chciał dobrze, tyle tylko, że nie zawsze dobrze wyszło. Kochani. Chcecie odstrzelić jakiegoś dzikiego zwierza? To nie tego wilka, bo to już nie dziki zwierz tylko kryjący się po pieczarach, oswojony zwierzaczek. Więc niech nikt nie woła na kniei: wróć wilku, wróć, bo to strata czasu. I to tyle, jeśli chodzi o ludowe przypowieści.             A teraz wracając do ...
Komentarzy: (3) | Odsłon: (5418) | Przeczytaj więcej  


O mnie

Przeczytaj więcej  

Tego bloga

Odwiedziło: 500646 osób

Skomentowało: 58 osób

Ostatnie posty


Archiwum

Luty 2014 (3)

Styczeń 2014 (8)

Lipiec 2013 (2)

Czerwiec 2013 (3)

Kwiecień 2013 (3)

Marzec 2013 (4)

Luty 2013 (3)

Luty 2011 (1)

Styczeń 2011 (2)

Listopad 2010 (6)

Październik 2010 (3)

Maj 2010 (4)

Kwiecień 2010 (6)

Marzec 2010 (2)

Luty 2010 (8)

Edycja





Strona główna | O nas | Członkowie | Jak przystąpić | Galeria | Linki | Mapa serwisu | Kontakt stat4u