Dziś jest: Niedziela, 29 Marca 2020 r.
Elbląski Komitet Obywatelski » strona główna » blogi » Leszek Lewarowski
Piątek, 26. Listopad 2010 r., 16:51
Pierwsza runda jest już za nami do półfinału przeszło dwóch fajterów. Co prawda różnica wieku pomiędzy nimi jest prawie dwa razy taka, ale nie ma co liczyć, że jeden będzie oszczędzał drugiego. Będzie to walka na śmierć i życie na dwie wizje Elbląga na jego dwie przyszłości lub może, jak kto woli na przyszłości i jej brak. Jest pytanie jak powinno się zachować w takiej sytuacji EKO. Czy powinno poprzeć jednego z kandydatów czy też wstrzymać się od oficjalnego poparcia. No cóż w takim konkretnym przypadku można sobie również zadać pytanie czy kobieta może być tylko trochę w ciąży a trochę nie. Niestety nie mamy takiego komfortu, weszliśmy do jaskini lwa. Biorąc udział w wyborach do Rady Miasta rozpoczęliśmy działalność stricte polityczną co byśmy nie mówili i ile byśmy nie mówili o obywatelskości, o działaniach społecznych to jednak w tym konkretnym przypadku bierzemy udział w grze politycznej. Dlatego też nie można mówić, że nie będziemy podejmowali decyzji, że będziemy stali z boku i przyglądali się kolejnym wydarzeniom. Ja się w takim razie pytam, co chcieliśmy robić w Radzie Miasta gdyby tylko było nam dane się tam dostać. Uprawialibyśmy tam politykę, bo gralibyśmy z politykami. Przecież wielokrotnie było mówione o szerokiej współpracy i o niezamykaniu się na jakiekolwiek ugrupowania z którymi przyszło by nam współpracować w Radzie przy realizacji różnych projektów służących rozwojowi Elbląga. Czy teraz coś się zmieniło powiem że niewiele, nie mamy co prawda swojej ...
Komentarzy: (9) | Odsłon: (5466) | Przeczytaj więcej  
Piątek, 19. Listopad 2010 r., 17:09
              ….zielony stoliczek na kogo wypadnie na tego bęc. I oto po takiej wyliczance skreślamy nazwisko kandydata z listy i wrzucamy do urny wyborczej. No i spełniony obowiązek, można iść do domu. Tak mogłyby wyglądać wybory na Prezydenta miasta Elbląga. Ale na szczęście takie nie powinny być, bo wcześniej mieliśmy tak zwaną kampanię wyborczą w trakcie, której można było zapoznać się z programem i planami danego kandydata, co dawało nadzieję, że każdy z wyborców będzie mógł sam zapoznać się z daną osobą osobiście i dokonać świadomego wyboru. Tyle, jeśli chodzi o teorię, co do samej praktyki i co do samego zaangażowania danych kandydatów w tej kampanii to muszę powiedzieć, że poza bilbordami i wywiadami prasowymi kontakt czy nawet próby kontaktu z tymi ludźmi był zerowy lub prawie zerowy, czyli tylko pisali i mówili bla, bla, bla i nic więcej. A już wszelkie granice nieprzyzwoitości i choćby minimalnej dbałości o pewne realia pokazali wszyscy kandydaci poza jednym, gdy EKO skupiające, co by nie mówić sporą grupę elblążan, jako komitet wyborczy niemający własnego kandydata zaprosił tych ludzi na spotkanie. W trakcie tego spotkania miały być zadane pytania, co do ich programu oraz co do możliwości w przyszłości realizowania wspólnie naszego EKOwskiego programu. Kuriozum wiele mówiące o tych ludziach i o ich przyszłym podejściu do pracy, jako Prezydenta ze społeczeństwem i takiej czynności jak ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (5635) | Przeczytaj więcej  
Środa, 10. Listopad 2010 r., 19:44
Wzorując się na teorii społeczeństwa sieciowego, działaniem Internetu, wieloma nowymi technikami rządzenia, ideami e-demokracji, demokracji partycypacyjnej chciałbym przedstawić moją wizję modelu samorządu. Nie jest to model skończony, przeciwnie – jest to wizja, którą przyjmuję na początek. By ten model wszedł w życie musi ulec poruszeniu i zaangażowaniu większość społeczeństwo naszego miasta, a szczególnie nowe pokolenie polityczno społecznych i obywatelskich aktywistów i ekspertów tak, aby model ten mógł się niejako rozwijać po drodze jednoczesnego wdrażania i wprowadzania w życie. By mógł ciągle ewaluować. Ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że model ten opierać się będzie na takiej organizacji społeczeństwa, która odchodzi od centralnych węzłów decyzyjnych oraz z góry nadanych hierarchii i zastępuje je sieciową grą zależności między wieloma aktorami społecznymi, wyłaniającymi decyzje ważne dla społeczeństwa w wyniku stosowania mechanizmów sieciowego rządzenia. W tym systemie sieć bezpośrednich zależności między wszystkimi aktorami społecznymi staje się ważniejsza, niż centralne struktury i hierarchie. Ośrodki decyzyjne wyłaniają się i zanikają w miarę pojawiania się społecznych problemów, indywidualna aktywność uczestników danej sieciowej gry czyni z nich jedno z centrów decyzyjnych. Czyli jest tyle ośrodków centralnych ile jest grup w danej chwili. Sieciowość oznacza, że odwracamy modele rządzenia ze starego polegającego na centralizmie, hierarchiczności ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (5664) | Przeczytaj więcej  
Piątek, 05. Listopad 2010 r., 19:17
Nasz nowy ruch, powstaje dla ludzi otwartych, aktywnych, wykształconych, progresywnych, nowoczesnych, pragnących przyjaznego, dobrze zorganizowanego samorządu, w którym będzie się dobrze żyło, i z którego będziemy mogli być dumni. Wszelkie spory historyczne i martyrologiczne należy pozostawić historykom. Nie powinniśmy się ciągle oglądać wstecz przeciwnie przecież są nieograniczone szanse na rozwój praktycznie we wszystkich dziedzinach życia, które są przed nami. Miejmy odwagę zrywać ze starymi i sprawdzonymi rozwiązaniami, z wszelkimi stereotypami, bylejakością mentalną i prawdami typu: tak było zawsze, czy tego się nie da zrobić. Jako ruch społeczny i polityczny propagujemy nowe myślenie o roli obywateli w samorządzie i państwie, o jego zadaniach wobec siebie oraz wobec nas. Skoro płacimy ogromne podatki mamy prawo do tego by być dobrze i przyjaźnie obsłużeni przez wszelkie urzędy. I to właśnie powinno być właściwą rolą samorządu. Wszelkie kwestie światopoglądowe, historyczne, ideologiczne itp. trzeba pozostawić do indywidualnej decyzji każdego człowieka gdyż leżą one poza kompetencjami samorządu. Bo przecież bez względu na to, kto, w co wierzy to ma takie same potrzeby, taki sam przysłowiowy żołądek.   Dzisiejsi politycy zapomnieli, że my, Polacy jesteśmy ambitni i pragniemy być jednym z najważniejszych krajów UE. Dzisiaj politycy robią wszystko, aby utrudniać nam rozwój, tymczasem my mamy gigantyczny potencjał wystarczy go tylko uruchomić i nadać mu jasne, ...
Komentarzy: (2) | Odsłon: (6127) | Przeczytaj więcej  
Czwartek, 04. Listopad 2010 r., 20:17
W obecnych czasach Państwo Polskie –  jest w dużej mierze zarządzane - nieprofesjonalnie, doraźnie, bez szerszej perspektywy, wizji i planu działania na dalsze lata. Z reguły są to plany cztero letnie, czyli od wyborów do wyborów. Powstają niejasne, często sprzeczne, chaotyczne ustawy, zarządzenia i normy, a do tego jest ich tak dużo, że tylko duża kancelaria prawna, mająca kilkudziesięciu radców prawnych może to ogarnąć. Jak w takich warunkach obywatele mają kontrolować i monitorować poczynania naszej władzy, jak mają żyć i pracować w takiej zbiurokratyzowanej rzeczywistości, jak w tym wszystkim się odnaleźć?! Obecny Rząd ma zupełnie nieprzeźroczyste zasady podziału bogactwa narodowego wypracowanego przez obywateli – politycy utrzymują model podziału tych dóbr, w którym to najpierw nastepuje obdzielanie tych, którzy potrafią upomnieć się o swoje, czyli silne grupy nacisku, lub są wystarczająco blisko tych, którzy trzymają klucz do szkatułki. Obecny aparat państwowy jest całkowicie archaiczny i niesprawnie działający - posługuje się zapóźnionymi technologicznie narzędziami – całkowicie nieprzyjaznymi dla obywateli, krępujący inwencję tkwiącą w mieszkańcach tego kraju. Tak też energia jak i nasze wspólne pieniądze są w dużej mierze marnotrawione – ocenia się, że ok.20% budżetu państwa jest całkowicie marnowane przez setki agencji, komisji, zespoły doradcze itp. - które nie przynoszą żadnego pożytku obywatelom! W wielu wypadkach podobne ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (5795) | Przeczytaj więcej  
Wtorek, 02. Listopad 2010 r., 18:33
Czy dzisiejsza sfera polityki zbankrutowała? Czy obecni politycy są do przyjęcia? Czy cała klasa polityczna jest obecnie do zaakceptowania? Czy obecny system polityczny ma jeszcze cokolwiek wspólnego z demokracją i jej podstawowymi prawami? Czy obecni politycy mają coś nam jeszcze do zaoferowania? Na dźwięk słowa polityka większość ludzi odczuwa obrzydzenie. Sfera ta stała się synonimem kłamliwych obietnic, niejasnych powiązań różnych koterii, cynicznej prywaty przykrywanej wzniosłymi sloganami których politycy mają pełne usta. Większość ludzi czuje także, że w obecnym układzie politycznym - demokracja stała się pustym frazesem – wszyscy o niej mówią, ale nikt jej tak naprawdę nie realizuje. Formalny rytuał demokracji jest, co prawda przestrzegany, ale mało, kto ma jeszcze naiwną wiarę w to, że sfera polityki jest przestrzenią, w której zwykły obywatel coś znaczy, że odzwierciedla ona interesy zwykłych ludzi, a politycy mają na uwadze  nasze dobro wspólne.  Sfera polityki stała się sferą zgniłej gry – zniechęcani do udziału w sprawach społecznych ludzie – udają, że biorą na poważnie świat polityczny, i że wierzą politykom, a politycy udają, że poważnie traktują wyborców i że wypełniają swoje zobowiązania wyborcze. W efekcie, sfera polityczna jest w naszym kraju prawie całkowicie chora - brak w niej znaczących wizji i programów działania dla całego społeczeństwa, brak mobilizowania ludzi do wspólnego wysiłku, brak powszechnego poczucia, że nasz ...
Komentarzy: (2) | Odsłon: (5368) | Przeczytaj więcej  


O mnie

Przeczytaj więcej  

Tego bloga

Odwiedziło: 500631 osób

Skomentowało: 58 osób

Ostatnie posty


Archiwum

Luty 2014 (3)

Styczeń 2014 (8)

Lipiec 2013 (2)

Czerwiec 2013 (3)

Kwiecień 2013 (3)

Marzec 2013 (4)

Luty 2013 (3)

Luty 2011 (1)

Styczeń 2011 (2)

Listopad 2010 (6)

Październik 2010 (3)

Maj 2010 (4)

Kwiecień 2010 (6)

Marzec 2010 (2)

Luty 2010 (8)

Edycja





Strona główna | O nas | Członkowie | Jak przystąpić | Galeria | Linki | Mapa serwisu | Kontakt stat4u